Lis bez połowy pyska, martwy jenot wrzucony w odchody i rozkładające się zwierzęta w klatkach. Horror na fermie w Zambrowie

lis17 listopada inspektorzy Fundacji Viva! weszli na teren fermy futrzarskiej w Zambrowie, aby podjąć interwencję i zabezpieczyć chore i ranne zwierzęta. Interwencja miała związek z doniesieniami mieszkańców Zambrowa o tym, że właściciel nie pojawia się na fermie a zwierzęta pozostawione są bez opieki oraz otrzymaniem materiałów wskazujących na przetrzymywanie w tym miejscu zwierząt w stanie agonalnym.

To, co inspektorzy zastali na miejscu, zmroziło ich krew w żyłach. Zwierzęta na fermie nie miały wody ani pożywienia, w klatkach i domkach wykotowych znajdowało się co najmniej 10 zwłok zwierząt w zaawansowanym stadium rozkładu, jeden z martwych jenotów był rzucony pod klatkę, w stertę odchodów.

– Przeprowadzaliśmy tam interwencję rok temu. Warunki już wtedy były fatalne. Powiatowy Lekarz Weterynarii obiecał zająć się tą sprawą i skuteczniej nadzorować fermę. Identyczne obietnice składali przedstawiciele dwóch związków futrzarskich. W tym roku jest znacznie gorzej. To prawdziwe piekło – mówi Martyna Kozłowska z Fundacji Viva!

Inspektorzy powiadomili o wszystkim Powiatowego Lekarza Weterynarii w Zambrowie, Zygmunta Dąbrowskiego, jednak ten odmówił przyjazdu, prosząc by “nie zawracać mu głowy”. Poprosił o kontakt z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Zambrowie. Inspektorzy Fundacji Viva! usłyszeli jednak od inspektora PIW Pawła Wołczuka, że on także nie przyjedzie i nie interesują go warunki na fermie ani chore i ranne zwierzęta, ponieważ „hodowca w ciągu dwóch miesięcy i tak zamknie tę fermę”. W takiej sytuacji działacze Fundacji Viva! nie mogli dłużej czekać – jeden z lisów miał zaropiałą ranę obejmującą połowę pyska.

lis3

– Ustawa o ochronie zwierząt pozwala odebrać w trybie administracyjnym zwierzęta, których życie jest zagrożone. W tym wypadku sytuacja była oczywista, więc przystąpiliśmy do wykonywania czynności – tłumaczy Paweł Artyfikiewicz z Fundacji Viva!

Gdy pierwszy lis został zabezpieczony, inspektorzy wrócili po drugiego. Interwencja była przeprowadzana bardzo sprawnie, a gdy chory lis (opuchnięty, osowiały i z zalepionymi ropą oczyma) był już wynoszony w transporterze z terenu fermy, na miejscu nieoczekiwanie pojawił się właściciel fermy.lis2

– Właściciel uwięził nas na fermie, bił metalowymi szczypcami, szarpał, groził nam, oblał nas zgniłymi odpadkami i próbował zniszczyć aparaty, na których mieliśmy zebrany materiał dowodowy. Nie chciał też dopuścić do uratowania lisa, znajdującego się w stanie zagrożenia zdrowia i życia – mówi Anna Żuchniewicz z Vivy!, uczestnicząca w interwencji. – Mimo poinformowania go o podstawie prawnej naszych działań, hodowca kontynuował bicie działaczek i działaczy Vivy!

Dopiero przybyli na miejsce policjanci byli w stanie uspokoić hodowcę z Zambrowa, a odebrane mu chore zwierzęta zostały przewiezione przez działaczy Vivy! do kliniki weterynaryjnej. Po badaniach okazało się, że stan pierwszego z lisów jest tak tragiczny, że musiał zostać poddany eutanazji. Stan drugiego lisa obecnie jest stabilny i prowadzona jest zbiórka na jego rzecz.

lis4

– Nadzór weterynaryjny nad fermami zwierząt futerkowych jest dalece niewystarczający. Zwracała na to uwagę nawet Najwyższa Izba Kontroli – mówi Mikołaj Jastrzębski z Fundacji Viva! – Kontrole na takich fermach odbywają się bardzo rzadko, są zapowiadane z dużym wyprzedzeniem, a czasami, tak jak w tym przypadku, Powiatowy Lekarz Weterynarii woli nie podjąć czynności niż egzekwować istniejące prawo. Trudno uwierzyć, że w takiej sytuacji rzeczywiście zależy mu na dobrostanie zwierząt. To nie pierwszy taki przypadek.

Inspektorzy Fundacji Viva! zapowiadają wyciągnięcie konsekwencji prawnych zarówno wobec brutalnego i agresywnego hodowcy, jak i wobec Powiatowego Lekarza Weterynarii w Zambrowie.

– Mamy nadzieję, że już wkrótce, zgodnie z zapowiedziami kierownictwa PiS, zostanie wprowadzony w Polsce zakaz hodowli zwierząt z przeznaczeniem na futra. Walczymy o to już od 12 lat i mamy nadzieję, że nie będziemy musieli czekać do kolejnych kadencji Sejmu – podkreśla Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! – W tym roku na fermach w Polsce zostanie zabitych około 8 milionów zwierząt. I to tylko dla mody. Najwyższy czas z tym skończyć.

Kilka dni temu media społecznościowe obiegł film, na którym Jarosław Kaczyński całuje w dłoń Katarzynę Piekarską i dopisuje się do Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Być może to zapowiedź nadchodzących dobrych zmian dla zwierząt?

- Cierpienie zwierząt nie ma barw politycznych. Wierzymy, że w tej kwestii możliwe jest porozumienie ponad podziałami – podsumowuje Mikołaj Jastrzębski.

Pomagaj regularnie - to proste!

  • img

    Ustaw płatności cykliczne

    Nawet niewielka kwota wpłacana regularnie bardzo nam pomoże.

  • strzałka
  • img
    logo

    Podepnij kartę kredytową lub konto PayPal

  • strzałka
  • img

    Udostępniaj

    Zachęcaj innych do działania!

[] []

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.

Save
Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Read more
Marketing
Set of techniques which have for object the commercial strategy and in particular the market study.
openx.net
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Advertisement
If you accept, the ads on the page will be adapted to your preferences.
Google Ad
Accept
Decline